W związku z tragedią smoleńską , organizator tegorocznych Targów HUBERTUS EXPO, (Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego) przełożył pierwotnie planowany termin VII Międzynarodowych Targów Łowiectwa, Strzelectwa i Rekreacji ,,HUBERTUS EXPO” z 16-18 kwietnia na 7 – 9 maja 2010 r.
Poza zmianą terminu nie zaszły, jak się przekonaliśmy nawet najmniejsze zmiany w przebiegu imprezy. Krótko mówiąc wypada pogratulować organizatorom.
Targi Hubertus Expo, jak zawsze zresztą to nie wyłącznie miejsce zakupów, ale przede wszystkim sposobność do spotkania ze znajomymi i możliwość spędzenia czasu w miłej, ,,myśliwskiej” atmosferze. Organizatorzy w sposób godny pochwały zadbali zarówno o wszystkich wystawców jak i licznie przybyłych gości. Atrakcji nie brakowało. Na scenie głównej, niemalże co pół godziny odbywały się ciekawe pokazy. Była prezentowana moda myśliwska, pokazy wabienia jeleni, lisów, a także liczne koncerty zespołów muzycznych m.in. Zespołu Muzyki PZŁ Mieczysława Leśniczaka i Zespołu ,,Echo”.
Najwięcej jednak emocji, nie tylko wśród dzieci, wywołały pokazy psów myśliwskich. Swoje ,,wdzięki” i godne uznania umiejętności pokazały wyżły, płochacze, aportery oraz psy gończe. Łagodne, przytulne czworonogi nie mogły się dosłownie opędzić od zachwyconych nimi widzów. Na każdym kroku były ściskane, głaskane i wbrew woli właścicieli ,,podkarmiane” frykasami.
Wśród przybył licznie gości nie brakowało najmłodszych, przyszłych miłośników myślistwa. W czasie trwania targów jedno ze stoisk nazwane Hubercik Expo 2010 bawiło milusińskich konkursami. Dzieci mogły wykazać się talentem plastycznym, a także wiedzą ze znajomości gatunków zwierząt. Przyznam z dumą, że o przyszłość wysoko cenionego w świecie polskiego myślistwa możemy być spokojni.
Miałem przyjemność w kwietniu tego roku gościć na Międzynarodowych Targach Broni IWA w Norymberdze. Dało się zauważyć, że warszawski Hubertus był pod dużym wpływem nowinek światowych, które miały właśnie dwa miesiące wcześniej swój debiut w Niemczech. I chyba nic w tym dziwnego, przecież IWA to największe europejskie targi.
Atrakcje, atrakcjami, ale większość przybyłych na targi przy ul. Marsa to potencjalni klienci. Stąd też nie brakowało biznesowych rozmów klient-producent-dystrybutor. Przez trzy dni było co oglądać. 112 wystawców to nie wyłącznie branża myśliwska. Swoje atuty prezentowały wydawnictwa książkowe jak Multico, czy też bliskie nam- Aktivlife – Wydawnictwo BELLONA.
Bardzo dużym zainteresowaniem cieszyli się wystawcy mający w swoim asortymencie broń, noże, optykę i odzież taktyczną. Firma SHARG (Warszawa, Dzieci Polskich 65a) – jest od lat jednym z większych i cenionych wystawców na Targach HUBERTUS EXPO. W tym roku firma zaprezentowała szeroką gamę wiatrówek i pistoletów małokalibrowych ISSC AUSTRIA. Natomiast z odzieży szczególnym zainteresowaniem cieszyły się m.in. spodnie BLACKHAWK. I nic dziwnego, skoro produkty tej firmy znalazły uznanie wśród oficerów NTOA (Narodowa Federacja Oficerów Taktycznych). Dodajmy, że spodnie te otrzymały najwyższy certyfikat dla wyrobów używanych przez jednostki SWAT. A to już jest świadectwo najwyższej miary.
Organizatorzy – Polski Związek Łowiecki – już dzisiaj zapraszają na przyszłoroczne Targi HUBERTUS. Do zobaczenia za rok.
ANDRZEJ NOWAKOWSKI
(Aktivlife)



