W SEJMIE GŁOŚNO O IN VITRO, PIS PRZECIWNY TEJ METODZIE

Ok. 20 osób protestuje w piątek przed Sejmem przeciwko stosowaniu zapłodnienia metodą in vitro. Popierają zakazujący tej metody projekt ustawy autorstwa Bolesława Piechy (PiS).

Protestujący nazywają metodę in vitro ,,zabawą w Pana Boga". Podkreślają, że przy użyciu tej metody tylko ok. 30 proc. ludzkich zarodków jest wykorzystywanych. Reszta - jak mówią - ,,jest mordowana". Uczestnicy protestu apelują do parlamentarzystów-katolików o przestrzeganie przykazania ,,Nie zabijaj".

Małgorzata Kidawa-Błońska z PO jest autorką trzech projektów. Zakładają one, że prawo do in vitro powinny mieć zarówno małżeństwa, jak i pary żyjące w konkubinacie. Projekt posłanki pozwala też na tworzenie ,,nadliczbowych" zarodków ludzkich i ich zamrażanie.

Kidawa-Błońska zaznaczyła, że przyjęcie ustawy ograniczy samowolę, panującą obecnie w sprawie in vitro. Zwróciła uwagę, że w proponowane przepisy nie zezwala na niszczenie ludzkich zarodków ani na eksperymenty na nich. Zdaniem posłanki para, od której pochodzą zarodki, musi wziąć za nie odpowiedzialność. Projekt daje jednak parze możliwość przekazania zarodków komuś innemu.

Natomiast innego zdania jest posłanka PiS Teresa Wargocka. Jej zdaniem metoda in vitro to nic innego jak zagrożenie dla życia człowieka i dlatego nie powinna być stosowana. Autorka projektu ustawy o zapłodnieniu pozaustrojowym powiedziała w Sejmie podczas debaty na ten temat, że zakaz in vitro w jej projekcie wynika z naukowych badań.

Teresa Wargocka proponuje także za stosowanie in vitro karę grzywny, ograniczenia bądź pozbawienia wolności do dwóch lat więzienia. Kara do pięciu lat pozbawienia wolności ma grozić za niszczenie ludzkich embrionów.

(Aktivlife)
Na podst. TVN24
Fot. wikipedia.pl

Copyright © Aktivlife.eu - PRESS NEWS 2010. Wszystkie zawarte na stronie materiały chronione są prawami autorskimi.
Kopiowanie bądź rozpowszechnianie w całości lub fragmentach bez zgody redakcji jest zabronione.